Wątróbka i witamina A

Wątroba jest narządem w którym rozkładane są toksyny (alkohol, leki, substancje które dodawane są do żywności, amoniak).

Część z nich, jeśli nie można jej wydalić, kumuluje się w tym narządzie. Tą samą funkcję pełni wątróbka drobiowa – więc zjadamy wszystkie świństwa które wcześniej zjadła kura (mały problem, jeśli ta kura chodziła po trawie, jadła zboże i robaczki – gorzej jak całe życie zamknięta jest w klatce, zjada chemiczne mieszanki paszowe z lekami i nie ma nawet szansy zobaczyć słońca w swoim życiu).

Poza tym, w wątrobie magazynowane są witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, przede wszystkim witamina A (retinol) – która w nadmiarze jest toksyczna. Jednorazowe spożycie dużej dawki witaminy A powoduje śmierć (pierwszy przypadek zatrucia zaobserwowano u Xaviera Mertza, który w 1913 roku podczas wyprawy na Antarktydę zmuszony był zjeść psy pociągowe, min. ich wątrobę). Po jednej porcji wątróbki trudno mówić o „przedawkowaniu„, ale z nadmiarem lepiej uważać. Jednym z objawów przewlekłego zatrucia retinolem są wady wrodzone u dzieci matek z hiperwitaminozą, choroby wątroby czy osteoporoza (odwapnienie kości), ból głowy i nudności.

Ale nie traktujmy witaminy A jako trucizny! Jest ona niezbędna do prawidłowego rozwoju komórek – w tym płodu (głównie serca i układu nerwowego). Dlatego w ciąży zapotrzebowanie na nią jest zwiększone.

Jej niedobór skutkuje zaburzeniami widzenia po zmroku (tzw. kurzą ślepotą, ), suchością skóry i spojówek, rogowaceniem i łuszczeniem się skóry.

Jak więc zachować umiar? Najlepiej jeść witaminę A w formie prowitaminy – jako beta karoten – który przekształci się w naszym organizmie w witaminę A, gdy będziemy tego potrzebować. Najłatwiej poznać go po kolorze – karoten jest pomarańczowo – czerwonym barwnikiem, znajdziemy go więc przede wszystkim w marchwi, dyni, czerwonej papryce, pomidorach, owocach mango czy morelach. Ukrywa się również w niektórych zielonych roślinach – szpinaku, brokułach, kapuście i sałacie.

Jedząc wymienione warzywa i owoce należy pamiętać o tym, że witamina A rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego musimy łączyć ją z odrobiną tłuszczu – dodatkiem oliwy czy orzechów.

Najbardziej niebezpieczne są suplementy, w skład których wchodzi witamina A – wystrzegajmy się ich, szczególnie w ciąży.